|
Przez 3 najbliższe miesiące w województwie śląskim nie wolno ścinać, niszczyć ani sprzedawać czy kupować jodły pospolitej. Wojewoda śląski wprowadził okresową ochronę tego gatunku. Rozporządzenie dotyczy dziko rosnących drzew o wysokości do 5 metrów. Leśnicy oceniają, że to dobra decyzja, ponieważ jodły pospolitej jest w województwie śląskim coraz mniej. 
Adam Kazek – inżynier nadzoru w nadleśnictwie Koniecpol: - Jesteśmy w nadleśnictwie Koniecpol, gdzie została wprowadzona w latach 60-tych sztucznie jodła pod drzewostan brzozowy. Od kilkunastu lat Straż Leśna, która jest takim organem ścigania, nadzorowania, jest szczególnie uczulona na sprawdzanie samochodów, czy nie przewożą jodły. Zaczyna się to od połowy października, czasami nie jest wtedy wycinana co niszczona, do tego stopnia, że jak stoimy w tym drzewostanie, proszę sobie wyobrazić jodły, które mają po 15-20 metrów – potrafią wandale wchodzić na górę, w koronę i wycinają do samego czubka. Zostaje takie drzewo ogołocone z igliwia i albo kilkadziesiąt lat się regeneruje, albo wręcz choruje i zamiera. Marek Berft z Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych uważa, że to dobra decyzja, ponieważ jodła jest drzewem cennym, ale jednocześnie bardzo wrażliwym. Marek Berft: - Jodła jest ciągle w konflikcie z cywilizacją, ponieważ nie znosi zanieczyszczeń przemysłowych, nie znosi również gwałtownych zmian temperatur, cierpi od przymrozków, więc dla gatunku jest to dobre. Grażyna Olejarska – Departament Leśnictwa, Ochrony Przyrody i Krajobrazu Ministerstwa Środowiska: - W drugiej połowie ubiegłego wieku jodła na terenie naszego kraju i nie tylko, w wielu miejscach swego występowania była skazana na zagładę. Dość powszechnie mówiono o jej zamieraniu. Wszystkie te czynniki nasiliły się szczególnie w latach 60-tych, 70-tych ubiegłego wieku. W krótkim czasie doszło do osłabienia drzew i zamierania na terenie całego kraju. Ten proces nasilił się w lasach Beskidu Śląskiego, który należał do najbardziej zagrożonych emisjami przemysłowymi. Nakładają się na to emisje lokalne, zakłócenia w bilansie wodnym, czy też wysokie temperatury w okresie letnim, urbanizacja. Próbujemy poczuć to drzewo – bardzo intensywnie pachnie. Silny balsamiczny zapach, mi się kojarzy ze skórką pomarańczy, takiej świeżej, zielonej, niedojrzałej. Taki zapach jest pożądany w okresie Bożego Narodzenia. Tylko on trwa, przy kaloryferach, dzień, dwa, a potem zanika. Co grozi za złamanie tego zakazu? Adam Kazek : - Kolegium z określoną kwotą pieniężną w zależności od szkodliwości lub przy kradzieży drewna, kiedy ma to odpowiednią wartość, jest to sprawa wręcz kryminalna. Po co więc narażać się na nieprzyjemności, zwłaszcza, że jodła bez wątpienia lepiej wygląda w lesie niż w domu. Nadleśnictwo Koniecpol odwiedziła Jolanta Pawlak. Źródło-Polskie Radio Jedynka |