|
To, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe staje się faktem. Przydomową oczyszczalnię ścieków można wykonać już za kilka tysięcy złotych. Na przykład na Suwalszczyźnie powstają duńskie oczyszczalnie roślinno-żwirowe. Nie zajmują dużo miejsca i są tanie w wykonaniu. Koszt zależy od jakości zastosowanych materiałów i wynosi od 2 do 6 tysięcy złotych. Jest jeszcze jedna korzyść - eksploatacja nie wymaga udziału człowieka. Zakładanie takich oczyszczalni w miejscach, gdzie nie ma sieci wodno-kanalizacyjnej jest w interesie nie tylko samych zainteresowanych, ale także gmin mówi Krzysztofa Bełz z Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej. Krzysztofa Bełz: - Jeżeli istnieje sytuacja, w której z różnych powodów nie jest możliwe doprowadzenie sieci wodno-kanalizacyjnej, no to taka oczyszczalnia ścieków jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Więc jestem przekonana, że w interesie gminy jest, aby każde domostwo odprowadzało oczyszczone ścieki do środowiska, więc jeżeli nie można tego zrobić w systemie wodno-kanalizacyjnym gminy, no to taka oczyszczalnia ścieków jest jak najbardziej dobrym rozwiązaniem. Przydomowe oczyszczalnie ścieków powstają także, na przykład, w warszawskiej dzielnicy Białołęka. To się opłaca, mówi burmistrz dzielnicy Jacek Kaznowski. Jacek Kaznowski: - Taka oczyszczalnia przydomowa trochę drożej kosztuje niż szambo. Z drugiej strony mając na względzie opinie, które są przysyłane w tej chwili przez mieszkańców mogę powiedzieć w ten sposób, że te oczyszczalnie jednak cieszą się pewną popularnością. Sąsiedzi, którzy budują swoje domy wypytują się innych jak to wygląda, jakie są efekty. Jest to być może trochę tańsze w eksploatacji, faktycznie można na przykład oczyszczoną wodę wykorzystać do podlewania ogródków. No oczywiście odpada wtedy ta sprawa dotycząca odprowadzenia ścieków, czyli kursów szambiarek, płacenia za te wszystkie usługi. Krzysztofa Bełz: - To jest bardzo pozytywna informacja dla osób, które chciałyby coś takiego wykonać, bo ani nie potrzebują pozwolenia na budowę, ani nie potrzebują pozwolenia wodno-prawnego, wystarczy tylko zgłoszenie do gminy o chęci wybudowania takiej oczyszczalni. Pamiętać należy jednak, że to musi być tak zwana przydomowa oczyszczalnia ścieków, czyli do 5 metrów sześciennych na dobę. Jacek Kaznowski: - Są tylko konkretne ramowe rygory. Biorąc pod uwagę, że musi być odpowiedni poziom wód gruntowych, trzeba zrobić badania poziomu wód, wystąpić o konkretne opinie do służb ochrony środowiska. Jeżeli nie ma żadnych przeciwwskazań, my takie decyzje wydajemy, pozwolenia na budowę wydajemy i nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby mieszkańcy to realizowali. Miasto przewiduje w ramach swojego regulaminu refundacje w wysokości 3 tysiące złotych . Powiedzmy sobie jasko, że ta drobna kwota całkowicie nie pokrywa nakładów, które indywidualny mieszkaniec musi pokryć. Jest to rozwiązanie nowocześniejsze, no powiedzmy sobie jasno, że na zachodzie Europy stosuje się głównie takie rozwiązania. Krzysztofa Bełz: - To jest tak, jak z dbaniem o nasze środowisko. Coraz bardziej jesteśmy zainteresowani tym, żeby nasze środowisko było czystsze, bo wówczas my będziemy zdrowsi, więc jestem przekonana, że takie rozwiązania będą cieszyć się coraz większą popularnością. Źródło-Polskie Radio Jedynka |