|
Pierwszy sezon w Tatrach z wolontariuszami już za nami. Przez całe wakacje kilkadziesiąt młodych osób pracowało tam zupełnie za darmo. W zamian za pomaganie pracownikom parku w różnych pracach wolontariusze mieli darmowy nocleg i wyżywienie. Młodzi ludzie zbierali śmieci ze szlaków, przypominali turystom o zakazie wprowadzania psów do parku i liczyli frekwencję na Orlej Perci. Oprócz tego uczestniczyli też w licznych szkoleniach. Paweł Skawiński – dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego: - Poprowadziłem taką wycieczkę szkoleniową, ale i podsumowującą dla wolontariuszy, byliśmy na ścieżce Nad Reglami, na Sarniej Skale. Trudno się chwalić, ale rzeczywiście ten wolontariat jest dobrze postrzegany przez samych wolontariuszy. Przede wszystkim doceniają to, że myśmy zaangażowali się we wprowadzenie ich w świat gór, to często są ludzie doświadczeni, jeśli chodzi o wędrówki po górach, ale nie wszyscy, a nadto nawet człowiek doświadczony nie widzi tych mechanizmów funkcjonowania parku od strony takiej jak może pokazać pracownik. To znakomity pomysł zagospodarowania czasu młodzieży i myślę, że powinniście to kontynuować. To znakomity pomysł, ponieważ w ten sposób na całe życie uczą się ochrony przyrody, sensu ochrony przyrody, wykonywania najprostszej czynności – nie zaśmiecania gór, itd. Paweł Skawiński: - Przeprowadziliśmy im szkolenia dotyczące nie tylko topografii i przyrody, potem zdawali takie testy ze znajomości Tatr, bo chcemy aby byli to ludzie, którzy są, może nie takim autorytetem jak przewodnik czy ratownik tatrzański, ale jednak żeby byli ludźmi, którzy zapytani na przykład o ścieżkę, o drogę, o bezpieczeństwo, o warunki, odpowiadali w sposób poprawny. Gór nie będą zaśmiecać i innych miejsc, będą trzymać porządek także we własnych domach. Po prostu są to dobre nawyki trzymania różnych miejsc czystych i uporządkowanych. Młodzież nawet nie wie, jak się zachować dokładnie w górach, więc jeśli ci ludzie chętni chcą pomagać to naprawdę warto to poprzeć. Paweł Skawiński: - Były też szkolenia dotyczące BHP, tego bezpieczeństwa poruszania się w górach, pierwszej pomocy, mieli ćwiczenia specjalne z udzielaniem pierwszej pomocy, mieli też ciekawe warsztaty prowadzone przez psychologów, uczące kontaktów z turystą, żeby turysta nie odbierał wolontariusza jako jeszcze jednego strażnika, policjanta. Kontakt z wolontariuszem musi być miły, sympatyczny, zresztą tak samo jak z naszymi pracownikami parku. Bardziej skutecznie to działa, bo taka większa „honorność” przemawia przez ludzi, bo inaczej to agresja budzi agresję. No niech się uczą, niech coś robią. Kilkadziesiąt osób zamiast robić głupoty w wakacje, robiło uczciwe rzeczy. Zarobili sobie na dyskotekę, na coś tam… To za darmo akurat, mieli nocleg od parku i wyżywienie. Na razie wolontariusze mają wolne, a przed nimi sezon zimowy, wtedy ochotnicy będą na nartach patrolować przede wszystkim rejon Kasprowego Wierchu. Park chce pilnować narciarzy, by ci jeździli na wyznaczonych trasach. Wolontariatem w Tatrach zajął się Przemysław Bolechowski. Źródło-Polskie Radio Jedynka |